Podobno marzenia się spełniają. Małe marzenia, przyziemne marzenia - chyba częściej.
Mam takie szczęście, że znalazłam miejsce, gdzie czas płynie wolniej, gdzie nic nie musze i czuje wewnętrzny spokój. To jedyne miejsce, gdzie naprawdę odpoczywam. Najwspanialsze jest to, że mogę z tego miejsca korzystać - przynajmniej narazie. Wszystko mi jedno jaka jest tu pogoda- zawsze jest pięknie.
Cisza, spokój, las, woda. Istny raj.
W chwilach zmęczenia marzy mi się gorąca herbata i czytanie wciągającej książki w fotelu na trawie przed domem. To marzenie właśnie się spełnia i delektuje się każdą chwilą, żeby została mi na potem. Życie nauczyło mnie cieszenia się drobnymi sprawami, więc to, że siedzę tu, jest dla mnie spełniony marzeniem.
Chwilo trwaj. :)
niedziela, 20 lipca 2014
Marzenia się spełniają.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz